Trawy w pojemnikach, część III – LATO

Lato to taki czas, kiedy wokół jesteśmy zasypywani ogromem sezonowych kwitnących kwiatów, pachnących i kwitnących bylin i kolorowych traw.

Wakacje powoli nam się kończą, ale piękna pogoda wciąż jest w stanie zatrzymać nas na dłużej w naszych ogrodach czy na tarasach. Z racji tego, że bezspornym jest fakt, iż otoczenie pełne kwiatów poprawia nasze samopoczucie, powoduje, że mamy w sobie więcej sił witalnych, a przede wszystkim zaspokaja potrzeby naszych pszczelich przyjaciół, nie będziemy was na siłę przekonywać, że tylko trawy posadzone na balkonie spowodują, że będzie on naprawdę wyjątkowy.

W tym letnim okresie tak zdominowanym przez kolorowe kwiaty, chcielibyśmy zwrócić waszą uwagę na kilka traw, które mogą być świetnym wypełniaczem aranżacji w donicach i tłem dla kwitnących bylin. Mając do dyspozycji tak olbrzymi wybór różnych kwiatów, pamiętajcie o jednej, bardzo ważnej zasadzie – w kompozycji powinniśmy wyeksponować roślinę, więc lepiej zdecydować się na mniej gatunków lub ograniczyć kolorystykę ich kwiatów.

Pozwólcie, że podzielimy sobie byliny pod względem ich wysokości i do tychże podpowiemy jakie trawy będą z nimi fajnie wyglądały. Nasze wybory idą w kierunku głównie bylin miododajnych, ponieważ wspieramy wszelkie inicjatywy pomagające przetrwać pszczołom, a sadzenia roślin miododajnych jest rzeczą, którą każdy z nas może dla pszczół zrobić.

W grupie bylin niskich nasz wybór padł na:

  1. krwiściąg tępolistny (Sanguisorba obtusa) kwiaty przypominają różowe przewieszające się szczoteczki, podbite ładnymi powycinanymi liśćmi.
  2. trojeść bulwiasta (Asclepias tuberoza) niesamowicie pomarańczowy kolor drobnych kwiatków zebranych w koszyczki doda energii każdej kompozycji.
  3. pysznogłówka mieszańcowa (Monarda hybrida), z której esencjonalnych liści sami możecie sobie zrobić herbatkę earl grey, ma kwiaty przypominające kosmatą główkę w intensywnie czerwono – ‚Scorpion’, różowo – ‚Beauty of Cobhan’ i fioletowych – ‚Prairenacht’barwach.
  4. szałwia omszona (Salvia nemorosa) – ostatnio bardzo modne, są świetną alternatywą dla problematycznej lawendy, po ścięciu powtarzają kwitnienie, kwitną najczęściej w różach – ‚Rose Marvel’, fioletach – ‚Caradonna’ i błękitach ‚Blaukönigin’, a także na biało – ‚Adrian’.
  5. kocimiętka Faassena (Nepeta faassenii) wartościowa ze względu na to, że jej zapach wabi motyle i pszczoły, natomiast odstrasza komary i muchy. Jeśli macie w domu koty, to jest to również roślina wzbudzająca kocie zainteresowanie, natomiast wszystkie mruczki uwielbiają ją w postaci suszu. Również po przycięciu powtarza kwitnienie. Kwitnie na biało – ‚Snowflake’, fioletowo – ‚Dropmore’, niebiesko – ‚Blue Wonder’ lub różowo – ‚Dawn toDusk’.

Do tych niewysokich bylin będziemy potrzebować czegoś, co wyjdzie nam trochę z kępy, rozluźni wizualnie kompozycję. Do takich zadań świetna będzie turzyca (Carex tumulicola) przypominająca miniaturę miskanta ‚Gracillimus’a. Ona również ma wąskie soczysto zielone liście, które powiewać będą z każdym muśnięciem wiatru.

Ostnica cieniutka (Stipa tenuissima) za sprawą nitkowatych liści i nieco rozczochranych kwiatostanów, wplecie się w całość z kwitnącymi bylinami.

Natomiast jeśli lubicie nieco elegancki i minimalistyczny styl to trzęślica modra (Molinia caerulea ‚Torch’) ze swoimi ciemnymi kłosami będzie takim właśnie akcentem. Lato nie może się oczywiście obyć bez krwiście czerwonej Imperaty cylindrica ‚Red Baron’, której języki świetnie komponują się z absolutnie każdą rośliną

imperata cylindryczna ‚Red Baron’

zaś amatorom traw o oryginalnych kwiatostanach podpowiadamy zakup tzw. moskito grass czyli Bouteloua gracilis. Jej zwiewny pokrój i delikatne kłosy w kształcie małych grzebyków będzie przysłowiową wisienką na torcie.

moskito grass

W grupie bylin średnich naszymi faworytami są:



  1. przegorzan pospolity (Echinops ritro) – niezwykle oryginalna alternatywa dla czosnku olbrzymiego, tyle że w zdecydowanym odcieniu niebieskiego. Piękne kule na długich łodygach, niesamowita roślina architektoniczna
  2. liatra kłosowa (Liatris spicata) – również sztywna, wzniesiona bylina o maczugowatych kwiatach w kolorze niebieskim, różowym lub białym.
  3. krokosomia ogrodowa (cynobrówka) o pięknych mieczykowatych liściach i wijących się kwiatach podobnych trochę do frezji. Najpopularniejsza to odmiana ‚Lucifer’ jest w mega krwistej kolorystyce.
  4. łyszczec wiechowaty (Gypsophila paniculata) to prawdziwa chmara drobnych, białych kwiatów, którą pamiętamy z babcinych ogrodów, znów wraca do łask. Fajnie wypełnia przestrzeń, wprowadza lekkość i wrażenie ulotności do kompozycji.
  5. floks wiechowaty (Phlox paniculata) – tutaj można mnożyć odmiany i wariacje kolorystyczne. To też kolejna z bylin, która przywodzi na myśl rustykalne i naturalistyczne ogrody. Bardzo modna od kilku lat, i bardzo łatwa w utrzymaniu.

W grupie średnich bylin mamy sporo gatunków, które mają okazałe, dominujące kwiaty, na długich łodygach. Do takich bylin świetnie sprawdzą się trawy budujące masę, ponad które będą wychodziły bylinowe kwiaty. Taka przenikalność daje nam wrażenie wielowymiarowości naszej kompozycji.

Zdecydowanie faworytami będą trzęślicesmukła odmiana trzęślicy modrej (Molinia caerulea ‚Moorhexe’) o gęstym, prawie czarnym kwiatostanie, który kontrastuje z zieloną masą regularnie sterczących liści czy odmiana ‚Edith Dudszus’, której łodygi dodatkowo zabarwione są na ciemny kolor. Jeśli potrzebujemy nieco rozjaśnić kompozycję, ochłodzić kolorystykę lub po prostu mamy za dużo zieleni, warto sięgnąć po elegancką odmianę trzęślicy trzcinowatej spod ręki Jana Spruyta – Molinia arundinacea ‚Mostenveld’. Jej liście w zielono-białe pasy tworzą gęstą symetryczną i elegancką kępę.

Molina ‚Edith Dudszus’

Aby podbić nasze kwiaty kolorem, a jednocześnie nie ukryć ich walorów efekt taki dadzą nam prosa. Jeśli lubicie zdecydowane, ciepłe czerwone barwy to mamy do wyboru odmiany takie jak ‚CheyenneSky’,’Sangria’,’Rotstrahlbusch’,’Shenandoah’,’HänseHerms’ czy ‚Speyerer Burgunderflamme’.

proso rózgowate ‚Shenandoah’

Jeśli natomiast bliższe są wam zimne odcienie fioletu to odmiany typu ‚Cardinal’ czy stosunkowo nowa odmiana Tomka Grochowskiego – ‚Violett‚.

proso rózgowate ‚Cardinal’

W tym okresie nie sposób tez odmówić sobie posiadania czerwonolistnych rozplenic, które jako pierwsze zaczynają kwitnienie (Pennisetum setaceum ‚Rubrum’)

rozplenica szczotkowata ‚Rubrum’

lub zwracają uwagę swoimi monstrualnymi wręcz rozmiarami i taśmowatymi liśćmi – ‚Vertigo’.

rozplenica słoniowa ‚Vertigo’

Lato to również dobry czas dla udomowionego papirusa, czyli karłowej odmiany egzotycznej trawy rodem z Egiptu – Cyperus papirus ‚KingTut’. Wprawdzie nie zimuje ona w naszym klimacie, ale przez pozostały okres może z powodzeniem być naszą domową, doniczkową trawą ozdobną (bardzo ozdobną!).

Cyperus papirus ‚KingTut

I kończąc, zagłębimy się z ostatnią grupę najwyższych bylin, które mogą nam trochę utrzymać intymność naszego balkonu, czy po prostu być akcentem dominującym wśród tarasowych pięknych donic.

trytoma
  1. werbena patagońska (Verbena bonariensis) – bylina zdecydowanie na jedno sezonowy akcent, uwielbiana także przez motyle, kwitnie w postacie fioletowych małych kwiatków zebranych w koszyczki.
  2. przetacznikowiec syberyjski (Veronicastrum sibiricum) – wysoka, architektoniczna bylina, doskonała do traw, z soczyście zielonymi liśćmi zebranymi w okółki i rozgałęzionymi kwiatami. W sprzedaży najczęściej dostępny w trzech kolorach: ‚Pink Glow’ – różowy, ‚Fascination’ – niebieski i ‚Alba’ – biały.
  3. trytoma groniasta (Kniphofiauvaria) kolejna bylina o maczugowatych kwiatach, tym razem w odcieniach czerwieni i pomarańczu. Pięknie odbija się na tle jednolitej zieleni i stanowi wertykalny akcent kompozycji.
  4. rutewka Delavay’a (Thalictrum delavayi) – jeśli lubicie delikatne kwiatki i chmurowaty pokrój, to rutewki będą waszymi ulubionymi bylinami. Transparentne, niezobowiązujące, filigranowe, o walorach można mówić wiele. Gatunek ma delikatne liliowe kwiaty, w sprzedaży jest także odmiana o ciemniejszym zabarwieniu – ‚Splendide’.
  5. krwiściąg lekarski (Sanguisorba officinalis) – to kolejna prozdrowotna bylina, której właściwości znane są w kosmetyce i medycynie naturalnej oraz w kuchni. Atrakcyjny ze względu na rozgałęziony pokrój i drobne czerwone szyszeczki na szczytach łodyg. Zdecydowanie jako bardzo oryginalna roślina akcentowa.

Do powyższych bylin, które będą wabikiem dla owadów i pięknym akcentem ze względu na kolory i kształty bardzo pasują trzcinniki. Naszym zdecydowanym faworytem będzie pięknie kwitnący Calamagrostis x acutiflora ‚Aan de DijkSelect’.

trzcinnik ostrokwiatowy ‚Aan de DijkSelect

Ale wiemy, że są wśród was konserwatyści, którzy nie wyobrażają sobie aranżacji bez miskantów. Skoro tak, to wybierzcie odmiany, które swoją urodę prezentują wcześniej niż inne, np. wcześniej kwitną. Naszym ulubionym miskantem jest Miscanthus sinensis ‚Gracillimus’, którego urody raczej zachwalać nie trzeba. Do pojemników szczególnie predysponuje go kształt i fakt, że w każdym momencie wygląda nienagannie. Drugą niekwitnącą odmianą będzie ekscentryczny ze względu na swoje cętki – Miscanthus sinensis ‚Strictus’, bo z doświadczenia wiemy, że jest wielu miłośników tzw. trawy zebrowej.

miskant chiński ‚Strictus’

Z odmian kwitnących polecamy te, których puchate kłosy dość wcześnie pojawiają się w naszym klimacie, a zaliczamy do nich Miscanthus transmorisonensis, Miscanthus flavidus ‚Taiwan’ i znany wszystkim Miscanthus sinensis ‚Kleine Fontäne’.

Miscanthus transmorisonensis

Dopełnieniem wybranych przez nas bylin będą wysokie trzęślice trzcinowateMolinia arundinacea ‚JS Witches Broom’ o pięknym wachlarzu grubych kłosów,

trzęślica trzcinowata ‚JS Witches Broom’

Molinia arundinacea ‚Breeze’z błyszczącą mgiełką kwiatostanu i dla kontrastu Molinia arundinacea ‚Fontäne’ – o ciemnych, ciężkich kłosach, wrażliwych na najmniejszy podmuch wiatru.

trzęślica trzcinowata Fontäne’

Przy bylinach, które mogą stanowić akcent architektoniczny nieocenione będą prosa, stanowiące tło i nierozpraszające uwagi. Panicum virgatum ‚Heavy Metal’ to klasyka gatunku, głównie ze względu na smukłą kolumnową sylwetkę i zwarty pokrój. Natomiast naszym nowym faworytem stała się stara już odmiana ‚Straight Cloud’ o przepięknym V- kształtnym pokroju i długich, gęstych kosach wychodzących z liści.

No i oczywiście wcale NIE twierdzimy, że wasz letni mini ogród musi być obsadzony wyłącznie bylinami i trawami. Łączcie różne grupy roślin, niech ta wasza zielona przestrzeń będzie urozmaicona. Im więcej, tym lepiej dla pszczół czy motyli. I jeśli ktoś lubi np. pelargonie, to wcale nie oznacza, że nie można ich mieć. To ma być wasza enklawa, w którą macie uciekać od np. tętniącego życiem miasta i przede wszystkim to wam musi się ona podobać najbardziej na świecie 🙂

Tekst i zdjęcia: trawy.eu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.